Podział punktów przy Bułgarskiej. Są szanse na awans!
Mecz w ramach 4 kolejki Pucharu UEFA pomiędzy Lechem Poznań, a Deportivo La Coruna zakończył się wynikiem 1:1. Rezultat ten z pewnością pozostawia wśród polskich kibiców spory niedosyt, jednak biorąc pod uwagę wygraną CSKA Moskwa nad Nancy, szansa na awans cały czas jest w zasięgu poznańskiego zespołu.
Mecz rozpoczął się wręcz katastrofalnie. Już w pierwszej minucie spotkania, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę do siatki "Kolejorza" wpakował Colotto. Kolejne minuty niestety nie zapowiadały tego, że Lech zdoła wyrównać wynik. Dobrze organizacja w obronie Hiszpanów uniemożliwiła Lechitom stworzenie zagrożenia pod bramką Aranzubii przez praktycznie całe pierwsze 30 minut. Z czasem gra gospodarzy jednak zaczynała przynosić coraz lepsze efekty, a w wyniku tego także sytuacje bramkowe. W końcu na 5 minut przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry, po fenomenalnej akcji w reżyserii Arboledy, Stilica i Rengifo, ten ostatni pokonał bramkarza Deportivo. Do przerwy rezultat nie uległ już zmianie, tak więc w drugiej połowie obie ekipy zmuszone były na nowo walczyć o rozstrzygnięcie wyniku na swoją korzyść.
Słowa jakimi w przerwie gry przekazał swoim zawodnikom Franciszek Smuda najwyraźniej okazały się bardzo trafne, bowiem od samego początku Lech kontrolował grę i w dużej mierze narzucał rywalom jej tempo. Obie ekipy miały jeszcze kilka dogodnych okazji do zmiany wyniku na swoją korzyść, ostatecznie jednak w meczu tym nie padły już żadne bramki i żadna z drużyn nie zdołała zmienić swojego miejsca w tabeli. Rezultat ten z pewnością satysfakcjonować może zespół gości, bowiem w drugiej połowie niejednokrotnie przed utratą choćby uzyskanego jednego punktu ratował ich fenomenalny tego dnia bramkarz Aranzubia. Niedosyt i niezadowolenie natomiast odczuwać mogą Lechici, którzy mimo serc zostawionych na boisku i wielu dogodnych okazji przed którymi stawali między innymi Jakub Wilk, Manuel Arboleda czy Semir Stilic nie potrafili osiągnąć założonego celu i wygrać.
W drugim meczu grupy H francuskie Nancy podejmowało CSKA Moskwa. Po niesamowitych emocjach, spotkanie zakończyło się wynikiem 3:4, który z pewnością uznać można za korzystny dla "Kolejorza". W przypadku remisu bowiem Lech musiałby liczyć nie tylko na swój triumf w starciu z Feyenoordem, ale także wygraną francuzów w spotkaniu Nancy - Deportivo. W tym wypadku natomiast, wynik drugiego spotkania będzie miał zdecydowanie mniejsze znaczenie. Tak więc o końcowym miejscu w tabeli i ewentualnym awansie Lecha rozstrzygnie wyprawa do Rotterdamu.
Lech Poznań - Deportivo La Coruna 1:1 (1:1)
Bramka: Hernan Rengifo (41) - Diego Colotto (2)
Żółta kartka: Semir Stilic
Sędzia: Craig Thomson
Widzów: 21.000
Lech: Ivan Turina - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Zlatko Tanevski, Ivan Djurdjevic - Sławomir Peszko (79-Robert Lewandowski), Tomasz Bandrowski, Rafał Murawski, Semir Stilic, Jakub Wilk - Hernan Rengifo.
Deportivo: Daniel Aranzubia - Piscu, Alberto Lopo, Diego Daniel Colloto, Filipe Kasmirski - Cristian Hidalgo (71-Angel Lafita), Julian de Guzman, Juan Carlos Valeron (78-Joan Verdu), Sergio, Andres Guardado - Mista (59-Riki).
Tekst: Tomasz Stolarczyk
Źródło: Własne
| Autor: Stolar

| Drużyna | S | Z | R | P | BIL | PKT |

Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia.